Jakich liderów potrzebuje szybko zmieniający się świat? – Rozmowa inspiracyjna z Moniką Miksą

Przedstawiamy rozmowę inspiracyjną z Moniką Miksą, Head of Business Development w firmie 4Nature System, Laureatką IV edycji konkursu Top Woman in Real Estate w kategorii Innovation & Technology. 

 

Krótkie przedstawienie – imię, nazwisko, obecne stanowisko, krótki opis zakresu obowiązków zawodowych, jak długo pracuje Pani w branży nieruchomości?

Dzień dobry nazywam się Monika Miksa. Z rynkiem powierzchni komercyjnych związana jestem ponad 20 lat. Obecnie pełnię funkcję Head of Business Development w firmie 4Nature System – polskim startupie z sektora prop-tech – która dostarcza innowacyjne i zaawansowane technologicznie rozwiązania dla biznesu w zakresie zielonych ścian i mebli.

Jaką jest Pani osobą, gdyby miała Pani opisać się w trzech słowach.

Odpowiedzialna. To jako pierwsze przychodzi mi do głowy. Lubię pracować z pełnym zaangażowaniem i doprowadzać sprawy do końca.

Myślę też, że jestem odważna i nie boję się podejmować często niepopularne decyzje.

Ale przede wszystkim, jestem osobą z dużym poczuciem humoru. 

I tak z uśmiecham na twarzy i niebywałą radością w sercu kroczę przez życie.

Jak doszła Pani do miejsca, w którym Pani jest obecnie. IIe Pani zawdzięcza przypadkowi, a ile zaplanowanym działaniom?

„Wstawaj wcześnie, pracuj ciężko, łap okazje” – to motto jest ze mną już od wielu lat i myślę, że coś w tym jest. 

Wielką sztuką jest znaleźć się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie. Uważam, że należy pracować z pasją i pełnym zaangażowaniem, ale być również otwartym na okazje i ich nie przegapić. 

22 lata temu zaczęłam pracę w międzynarodowej firmie jako recepcjonistka, szybko przeszłam do działu sprzedaży, aby finalnie objąć stanowisko lidera zespołu sprzedażowego. Wszystko szło świetnie – poukładane procesy, wspaniały zespół, sukcesy sprzedażowe, aż pojawiła się okazja… propozycja dołączenia do małego polskiego startupu i udział w jego intensywnym rozwoju. Od tego czasu minęły już prawie 2 lata☺

Co, według Pani, najbardziej liczy się w rozwoju kariery zawodowej – twarda wiedza czy umiejętności miękkie? A może jeszcze coś innego?

Myślę, że ważne są oba aspekty. Nie da się być dobrym w biznesie bazując tylko na twardej wiedzy, ani też nie posiadając tej wiedzy, tylko miękkie umiejętności. Oczywiście wszystkiego można się nauczyć/ wypracować, ale trzeba mieć tego świadomość i chcieć się nauczyć.

Finalistki IV edycji konkursu Top Woman in Real Estate w kategorii Innovation & Technology

Jakie wyznaje Pani wartości, co jest dla Pani ważne?

Wiara w ludzi i okazywanie im szacunku. Niezmiennie od lat wierzę w ludzi i ich dobre intencje. Życzliwość i okazanie szacunku drugiej osobie – a spotykamy w swoim życiu naprawdę skrajnie różnych ludzi –  często działa cuda.

Ważna jest tez dla mnie szczerość relacji. Nie znoszę niedopowiedzianych sytuacji, pewnych dwuznaczności i doszukiwania tzw. drugiego dna. 

Jaką radę dałaby Pani sobie sprzed 10 lat?

Na wszystko przyjdzie czas.

Bycie kobietą, która umie poza pracą znaleźć czas dla siebie lub rodziny, to niełatwe zadanie. Jak poradzić sobie z godzeniem wielu ról stawianych przed kobietą w dzisiejszych czasach? Czy podzieli się Pani z nami swoją receptą na pogodzenie tych ról? A może wcale nie trzeba godzić ról, tylko całkowicie poświęcić się jednej roli?

Przede wszystkim trzeba odnaleźć swój własny balans pomiędzy karierą, a życiem prywatnym. Jedni cenią work-life balance, inni work-life integration. 

Na pewno ważne są kolejne etapy naszego życia i jakie mamy wówczas osobiste priorytety. Raz ważniejsza jest kolacja służbowa, a raz jasełka w przedszkolu, czy urodziny przyjaciółki. 

Jeśli żyjemy i pracujemy z pasją, lubimy to co robimy i robimy to co lubimy, to naprawdę wszystko się samo układa w spójną całość.

Co pomaga Pani utrzymać zapał twórczy, skąd Pani czerpie natchnienie do nowych działań? A może jest w Pani życiu ktoś, kto Panią mocno inspiruje? Może nam Pani o tym opowiedzieć?

Z całą pewnością inspirują mnie historie innych kobiet, to jaką drogę przeszły, aby dojść do obecnych pozycji. Swój zapał zaś czerpię po prostu z życia. Jestem bacznym obserwatorem, lubię rozmawiać z ludźmi, sporo czytam.  To rozmowy z ludźmi, wymiana myśli inspirują mnie i napędzają do działania, są generatorem nowych pomysłów.

Czy wspiera Pani kobiety? Jeżeli tak, to proszę zdradzić nam dlaczego i w jaki sposób? 

Mam to szczęście współpracować i często przebywać w gronie kobiet, które się wzajemnie  wspierają. Uważam, że jest to niesamowite i bardzo budujące. Dlatego bardzo chętnie biorę udział we wszelkich inicjatywach dającym kobietom możliwość rozwoju i wsparcie.

Wśród wielu sukcesów zapewne pojawiła się kiedyś jakaś porażka. Czy mogłaby Pani podać przykład trudnej sytuacji i jak Pani z niego wybrnęła? A może nie zdarzały się porażki? Jak ich uniknąć? Jeśli były jakieś stresujące sytuacje, proszę o nich opowiedzieć, pomoże to tym kobietom, które boją się podejmować ryzyko, myśląc o porażkach.

Myślę, że nie da się uniknąć w życiu porażek. Wcześniej, czy później nas dopadną, czy tego chcemy czy nie. Ale bez nich żylibyśmy w zbyt wyidealizowanym świecie, a to nie jest dobre.

W myśl powiedzenia „Co nas nie zabije, to nas wzmocni”, mnie właśnie porażki wzmacniają, dają  energię i odwagę do dalszego działania. Wyciągam wnioski i uczę się na błędach.

Stres jest częścią naszego życia, ale tylko dobrze zarządzany ma pozytywne skutki. Jak Pani radzi sobie ze stresem? Czy podzieli się Pani swoimi metodami?

Człowiek z założenia umie sobie radzić ze stresem krótkotrwały, ze stresem długotrwałym musimy nauczyć się sobie radzić. 

Ja od kilku lat inspiruję się Mindfulness, praktyką uważności i byciem tu i teraz.

Uwielbiam wędrówki górskie, wchodząc na szczyt męczą się nogi, ale niesamowicie  odpoczywa głowa.

W czasie pandemii, izolacji i wielu ograniczeń związanych z lockdownem, zaczęłam też szukać możliwości odreagowywania stresu w tych trudnych okolicznościach i tak zaczęłam trenować Nordic Walking.

 

 

 

Pandemia koronawirusa przewartościowała wiele naszych zasad, zaprowadziła nowe porządki w biznesie. Jak Pani uważa, jakich liderów potrzebuje szybko zmieniający się świat? Jakie wartości, cechy charakteru i działania pozwolą, w tym szybko zmieniającym się świecie, na bycie liderem/liderką zespołów. 

Ostatnio czytałam o „servant leadership”, czyli przywództwie służebnym i myślę, że właśnie takich liderów potrzebujemy w obecnej rzeczywistości gospodarczej i biznesowej. Liderów, którzy chcą przede wszystkim służyć, odpowiedzialnych społecznie i świadomych swojej roli, zachęcających innych do samodoskonalenia i wspierających. 

Przywództwo służebne wzmacnia się przez świadome życie, akceptację samego siebie, odpowiedzialność za samego siebie i innych.

A to czy jesteśmy liderem potwierdzają ludzie, zespoły z którymi pracujemy, a nie to jak wysoko  w hierarchii firmowej jesteśmy.

Jak to jest być Top Woman in Real Estate? Co Pani dał udział w konkursie? Czy spotkała się Pani ze słowami uznania jako uczestniczka konkursu? Czy taki tytuł coś zmienia w życiu osobistym lub zawodowym?

Dla mnie osobiście był ogromnym zaskoczeniem. Uważałam, że jest to konkurs dla pań prezes, dyrektorek wyższego szczebla dużych korporacji. Znaleźć się w gronie tak wspaniałych finalistek, to już był wielki zaszczyt dla mnie. 

Wgrana praktycznie odebrała mi mowę, ale dała też wiele ciepłych słów uznania.

A jako, że pracuję w start upie, tytuł Top Woman pozytywnie wpłynął też na wizerunek firmy, markę i jej świadomość.

Podsumowując, co poradziłaby Pani naszym czytelniczkom – kobietom biznesu, zarówno tym zaczynającym pracę w branży nieruchomości, jak i tym, które mają w niej już duże doświadczenie?

Przede wszystkim bądźcie autentyczne w tym co robicie i kim jesteście.

Świat potrzebuje różnorodności i każdy znajdzie w nim swoje miejsce.